HistoriaDlaczego zbudowałem Proposition Studio

Praca z obrazami generowanymi przez AI wymaga dedykowanego środowiska, nie plątaniny węzłów ani okna czatu. Dlatego zbudowałem Proposition Studio.

Mateusz Bochyński

Jestem architektem i od Midjourney V1 oraz pierwszych modeli Stable Diffusion generuję obrazy z AI: najpierw na studia, a potem, im lepsze stawały się modele, tym częściej dla klientów. Długo robiłem je w oknie czatu, gdzie dobry wynik był kwestią trafienia. To jest historia o tym, jak z tego okna zrobiłem aplikację, w której ta praca jest wygodna i powtarzalna.

Pierwsze obrazy z AI były dla mnie inspiracją w konkursach: pozwalały wyjść poza ramy, których mnie uczono. Potem robiłem z nich koncepcje domów i wnętrz dla klientów. Nie były to idealne iteracje, bo modele nie potrafiły jeszcze wiernie odwzorować wszystkiego, a przez okno czatu trudno się z nimi rozmawiało.

01Archiwum

Wychodzenie poza ramy.

Pierwszy raz użyłem AI przy konkursie architektonicznym, jeszcze na studiach. Szukałem w obrazach inspiracji: rzeczy, których sam bym nie narysował, bo na uczelni słyszałem, co wolno ze sobą łączyć, a czego nie. AI nie ma tych ram.

Przez kolejne lata z tych obrazów urosły serie: domy, kamienice, miasto, pawilon, stadion. Tu są wszystkie. Z nich wzięły się moje projekty, a dużo później także system, który w aplikacji czyta intencję.

Moje obrazy z AI: domy, 01
01 / 25

02Problem

Każde zlecenie żyło w innym oknie czatu.

Modele są dziś na tyle dobre, że ze zrzutu z programu 3D robią obraz, który wygląda jak zdjęcie gotowego budynku. Kiedy ludzie to zobaczyli, zaczęły przychodzić zlecenia, a wszystkie robiłem w czacie: wiadomość, obraz, wiadomość, poprawka. Pierwszy obraz prawie nigdy nie spełnia oczekiwań. Trzeba rozjaśnić cegłę, zmienić nastrój i kolorystykę kadru albo sprawić, żeby był bardziej filmowy.

Klient wracał po dwóch tygodniach: „inna cegła, inny RAL na barierkach”. Ja miałem za sobą pięć innych zleceń i szukałem w historii czatu rozmowy, w której wyszło. Prompt, który zadziałał, różnił się jednym zdaniem od dziesięciu, które nie zadziałały. Każdy zaczynał się od tego samego bloku reguł, bo bez niego model zmieniał mi projekt: prostował perspektywę, przesuwał okna i dokładał detale, o które nie prosiłem.

1. PERSPECTIVE IS PIXEL-LOCKED:(...)- Do NOT straighten verticals, correct lens distortion, re-center the composition, rotate, zoom, tilt, or "improve" the framing in any way2. GEOMETRY IS SACRED:- Count the windows in the input. Your output must have the SAME number in the SAME positionsThink of yourself as a texture artist, not an architect.The architecture is done. You dress the surfaces.

Budynek nie miał swojego miejsca. Miał wątek.

Chciałem mieć projekty, historię wersji, do której da się wrócić, archiwum na nieudane próby, miejsce na referencje, zaznaczanie fragmentu na obrazie i wiele wariantów z jednego źródła. Nie znalazłem tego w gotowym narzędziu.

03Droga

Zbudowałem to najpierw dla siebie.

Zanim powstała aplikacja, próbowałem zautomatyzować własną pracę. Pierwsze prototypy były grafami w Grasshopperze: zdjęcie działki albo widok z modelu, referencje i kolejne generacje połączone węzłami. Działało, ale graf dawał mi automatyzację, nie kontrolę. Nie dało się zaznaczyć fragmentu i powiedzieć „tylko tutaj”, wskazać, gdzie ma trafić referencja, zapisać wyniku inaczej niż jako plik w folderze ani porównać dwóch wersji w jednym kadrze. Z grafów wyrosła wtyczka do Rhino, w której wizualizacja powstawała bez wychodzenia z modelu, potem aplikacja na Maca, a od czerwca 2026 Proposition Studio działa w przeglądarce. Wersja 1.0 wyszła 6 października 2026, a od 14 października dostęp jest otwarty.

Graf w Grasshopperze: zdjęcie działki z zaznaczonym obszarem, referencje i rząd wygenerowanych wariantów budynku
Zdjęcie działki z zaznaczonym obszarem, referencje i kolejne warianty budynku. Każda gałąź grafu to następna generacja.
Drugi graf: od bryły wieży do wizualizacji i kolejne sceny z referencjami
Drugi graf: od bryły do wizualizacji, potem kolejne sceny z referencjami.

04Co zbudowałem

Prawdziwa, porządna aplikacja.

W Proposition Studio nie ma węzłów ani okna czatu. Wgrywasz widok z programu 3D, model bez materiałów, makietę, szkic albo zdjęcie i dostajesz wizualizację w tym samym kadrze. Dalej pracujesz jak przy stole: pokazujesz, co ma się zmienić, i kładziesz referencję tam, gdzie ma trafić. Każda wersja zostaje w projekcie.

Aplikacja: wersja V1 z lewą ścianą zaznaczoną jako obszar A, instrukcją i referencją cegły przypiętą do tego obszaruTa sama scena w wersji V2: lewa ściana z ciemnoczerwonej cegły, reszta kadru bez zmian
Pokazujesz, nie opisujesz.Zaznaczona ściana i referencja cegły przypięta do tego zaznaczenia. W czacie możesz dołączyć obrazek; tu pokazujesz, gdzie ma trafić. Zmieniła się tylko ta ściana.
Aplikacja: wersja V13 z dwoma zaznaczonymi obszarami, A na elewacji domu z referencją materiału i B na budynku po prawejTa sama scena w wersji V14: dom z ciemnej cegły, w miejscu budynku B starsza willa, reszta kadru bez zmian
Dwa miejsca naraz.Dwa zaznaczenia w jednym kadrze: A to elewacja domu z przypiętą referencją materiału, B to budynek po prawej, który ma zniknąć. W wersji V14 zmieniły się tylko te dwa miejsca.
  • Reszta zostaje.Kamera jest zablokowana, a zmienia się tylko to, co zaznaczysz. Okna, proporcje i kadr zostają na swoich miejscach, więc każdą wersję możesz położyć na źródle i porównać jeden do jednego.
  • Budynek ma swój projekt.Źródła, wersje i referencje leżą w jednym miejscu, nie w wątku czatu. Wracasz do każdej próby, także nieudanej.
  • Cała ścieżka Twojej iteracji.Każda wersja pamięta, z czego powstała. Możesz cofnąć się do dowolnego kroku i poprowadzić z niego nową gałąź, nie psując tego, co już masz.

05Pod spodem

Mój autorski system czyta intencję.

Piszesz kilka słów, na przykład „zima, śnieg na dachu”. System rozumie, co ma się zmienić, a co musi zostać na swoim miejscu, i przepisuje to na polecenie, którego model obrazu nie musi zgadywać.

Zbudowałem go na tysiącach własnych prób i promptów z ponad trzech lat, w tej aplikacji i w innych narzędziach. Na nich zmapowałem, co architekt ma na myśli, kiedy pisze „ciemniejsza cegła”, „więcej życia na placu” albo „wieczór”. Uruchamiasz go przyciskiem Ulepsz, bez dodatkowych kredytów.

Poniżej jeden z moich obrazów z archiwum i sześć krótkich promptów. Pole „System rozumie” pokazuje prawdziwe odpowiedzi systemu, bez poprawek.

Dom z białej cegły i czarnego drewna na łące, obraz źródłowyTen sam dom: zima
Piszesz
zima, śnieg na dachu, na łące i na drzewach
System rozumie

Przekształć scenę w zimowy krajobraz: dodaj warstwę świeżego śniegu na dachu, pokryj łąkę na pierwszym planie śniegiem z wystającymi suchymi trawami oraz ośnież korony drzew w tle. Zachowaj nienaruszoną architekturę budynku, elewację z cegły, czarne drewno, okna i kadr.

06Dziś

Moi klienci robią to sami.

Dałem Proposition Studio ludziom, dla których wcześniej robiłem wizualizacje. Klienci robią w nim dziś własne wnętrza, znajomi własne domy, a część z nich używa go po prostu do edycji obrazów i materiałów marketingowych. Ja iteruję szybciej i wygodniej niż kiedykolwiek w czacie, a wynik umiem powtórzyć. Zaczęło się od okna czatu. Skończyło się na własnej aplikacji.

07Czego to nie robi

Uczciwie o ograniczeniach.

  • Nie czyta modelu 3D.Pracuje na obrazie, więc nie zna wymiarów, warstw ani materiałów z modelu. Wie tyle, ile widać na zrzucie.
  • Nie daje gwarancji.Blokada kamery i zaznaczenia mocno ograniczają to, co model może zmienić, ale to wciąż model generatywny. Zdarza mu się dorobić detal albo zmienić coś obok zaznaczenia, dlatego każdą wersję porównuję ze źródłem.
  • Nie zastępuje renderu do dokumentacji.Ani dopracowanej wizualizacji do dużej kampanii. Służy do rozmowy o kierunku, z klientem albo w zespole.

Pierwsza wersja tego tekstu ukazała się 6 października 2026 na mateuszbochynski.com. Ta jest rozszerzona i zaktualizowana po otwarciu dostępu.

StartDostęp

Spróbuj sam.

Wrzuć dowolny obraz wejściowy. Może to być zrzut z modelu albo ostatnie zdjęcie z galerii w telefonie. Napisz prompt i zobacz, jak to działa. Na start masz 3 darmowe kredyty, bez karty płatniczej.